niedziela, 29 czerwca 2014

Rozdział 24 - ''Zmienił się''

Komentarz = szansa na szybszą publikację kolejnego rozdziału!!!

Rozdział dedykowany nowej czytelniczce MofoLenie <3


- Teraz mi nie uciekniesz. - zaśmiał się szyderczo mężczyzna, którego ręka powędrowała na tył mojej sukienki.
Łzy z moich oczu ciekły rozmazując cały tusz. To była najgorsza impreza w życiu! Ktoś właśnie chciał mnie zgwałcić, a ja nie miałam jak uciec.
Nagle usłyszałam głośny trzask drzwi. Huk rozległ się po całej zapyziałej łazience. Oczami zamydlonymi przez łzy chciałam zobaczyć kto własnie wbiegł do pomieszczenia. Poczułam, że mężczyzna odsuwa się ode mnie. To, że już odszedł nie spowodowało, że poprawiłam sobie swój nastrój. Nadal byłam roztrzęsiona i płakałam.
- Odejdź stąd. - odezwał się chłopak.
- Ty stąd wypierdalaj! - krzyknął znajomy głos. Po chwili usłyszałam głośne plask i upadek jakiejś osoby na ziemię. Zauważyłam, że leży przy mnie ten zboczony mężczyzna. Widocznie ktoś go przewrócił.
Teraz poczułam jak ktoś podnosi mnie z podłogi. Kątem oka dostrzegłam sterczące blond włosy. Wiedziałam, że był to Niall. Pierwszy raz ucieszyłam się, że go zobaczyłam.
Chłopak chwycił mnie pod ramię i wyprowadził z rażącej bielą łazienki klubowej. Przemknęliśmy przez tłum balangowiczów i znaleźliśmy się na tyłach klubu.
- Chodź. - powiedział prowadząc mnie do samochodu. Nadal szlochałam.
Niall posadził mnie z tyłu pojazdu i usiadł obok mnie. Dłuższą chwilę siedzieliśmy w ciszy, tylko, że ja w kółko płakałam.
Poczułam na sobie jakąś wielką tkaninę. Zerknęłam na blondyna i zauważyłam, że zarzucił mi na ramiona swoją skórzaną, czarną kurtkę.
- Chyba jest ci zimno. - powiedział opiekuńczo po założeniu mi swojej kurtki, a ja roztrzęsiona nadal nic nie mówiłam. Nie mogłam dojść do siebie.
Po chwili Niall przysunął się do mnie i po protu mnie przytulił. Teraz nie protestowałam tylko mocniej przyległam do niego. Poczułam się bardzo bezpieczna. Nigdy nie sądziłam, że mogę się tak czuć przy nim, ale jednak. Dyskretnie zaciągnęłam się uroczym zapachem jego perfum i mocniej wtuliłam w jego tors. On natomiast zaczął delikatnie głaskać mnie po głowie. To była wspaniała chwila, ale po niedługim czasie odsunęliśmy się od siebie. Nie chciałam tego.
- Co tam się stało? - zapytał ciekawy. Wtedy moje łzy znów zaczęły lecieć jak szalone. Jeszcze nigdy tyle nie wypłakałam.
- Nie chcę o tym rozmawiać. - powiedziałam ledwo łapiąc powietrze do płuc. On delikatnie kiwną głową i spuścił wzrok.
- Przepraszam. - wybełkotał po chwili wpatrując się w podłogę samochodu.
Z jednej strony to co się stało było jego winą, a z drugiej to po prostu przypadek, że ten facet chciał akurat mnie. Nie miałam ochoty żeby teraz się kłócić.
Na jego przeprosiny kiwnęłam tylko głową. Co innego mogłam zrobić?
- Chcesz jechać już do domu? - zapytał.
- Tak. - mruknęłam cicho pod nosem.
Przesiedliśmy się z Niall'em na przednie siedzenia pojazdu i odjechaliśmy z pod klubu.
W trakcie drogi nikt się nie odzywał. Każde z nas patrzyło się w jakiś martwy punkt przed szybą. Zerknęłam na zegarek. Była dopiero 23:12. Jak ja mam teraz wrócić do domu? Każdy pewnie jeszcze czuwa.
- Niall. - zaczęłam po chwili odrywając go od wpatrywania się w uliczki miasta.
Blondyn uniósł głowę do góry zaznaczając, że mnie słucha.
- Moglibyśmy jechać do ciebie? - moja propozycja bardzo go zaskoczyła, ale mnie samą też, jednak to wydawało mi się być najlepszym rozwiązaniem.
- Jasne. - odpowiedział lekko zszokowany i skręcił na ulicę, która prowadziła do jego domu.

Na miejscu byliśmy po dziesięciu minutach. Ulice o tej porze były bardzo opustoszałe, ale w końcu był sylwester.
Wyszliśmy z samochodu, a Niall otworzył drzwi kluczem. Widocznie nikogo u niego nie było.
Pierwszy raz, sama ze swojej woli przyjechałam do niego. Nie wiem co się ze mną dzieje...
- Chcesz się czegoś napić, coś zjeść? - zapytał odkładając klucz od domu na szafkę obok wieszaka.
- Nie. - zaprzeczyłam i poszłam z nim na górę.
Weszliśmy do jego pokoju, a ja niepewnie usiadłam na łóżku. Chłopak przysiadł się do mnie.
- Dlaczego chciałaś przyjechać do mnie? - spytał zerkając na mnie.
- Nie miałabym teraz jak wrócić do domu, a po za tym nie chcę się nikomu pokazywać w tym stanie. - odpowiedziałam.
- Zostajesz u mnie do rana? - zadał kolejne pytanie.
- Jeśli mogę to tak. - powiedziałam.
Teraz nie przeszkadzało mi gdzie będę. Ważne żeby rodzina nie widziała mnie teraz po całym zajściu. To byłoby straszne. Po za tym niby jak weszłabym do domu? Znów przez balkon? Chyba teraz nie dałabym rady. Jestem zbyt słaba i roztrzęsiona.
- Mogę skorzystać z łazienki? - spytałam niepewnie. Dzisiejszy wieczór bardzo mnie zmienił.
- Tak. - powiedział blondyn i wskazał ręką na białe drzwi prowadzące najprawdopodobniej do łazienki. - Doniosę ci zaraz jakąś koszulkę. - dodał kiedy ja zmierzałam do drzwi.
Weszłam do łazienki, w której były zielone kafelki. Był to dosyć dziwny kolor jak na łazienkę, ale było tutaj całkiem miło. Na końcu stała wielka, biała wanna, a przed nią toaleta, szafka z umywalką oraz kosz na pranie.
Podeszłam do umywalki i wyciągnęłam ze swojej torebki gumkę do włosów. Spięłam je i przemyłam twarz zimną wodą zmywając makijaż.
Nagle usłyszałam pukanie. Na pewno był to Niall dlatego nie mówiłam nawet ''proszę''.
Chłopak wszedł i wręczył mi swoją koszulkę. Nie przyglądałam się jej za mocno, ale zauważyłam, że jest w kolorze czarnym.
- Dziękuję. - powiedziałam i odwróciłam się od niego w stronę lustra
- Zaczekaj. - powiedział i chwycił mnie za nadgarstek. Mimowolnie obróciłam się do niego. - Co ty masz na szyi? - spytał. Pewnie chodziło mu o to co zrobił mi ostatnio.
- Nie pamiętasz... - westchnęłam. Dziś nie miałam nastroju na kłótnie, naprawdę.  - Niedawno zerwałeś mi łańcuszek od Harry'ego i zrobiłeś mi właśnie takie coś, jesteś z siebie zadowolony? - zakpiłam z niego odchodząc na sam koniec łazienki. Chciałam żeby teraz wyszedł.
- Przepraszam za to. Nie wiedziałem, że...
- Wyjdź. - powiedziałam ostro przerywając mu jego wypowiedź. Niall bez najmniejszego zawahania wykonał moje polecenie. Natomiast ja postanowiłam się trochę odświeżyć i przebrać.

Dziesięć minut później wyszłam z toalety. Napotkałam Niall'a, który od wejścia śledził każdy mój krok. Dokładnie wertował to jak wyglądam i gdzie idę. Było to lekko krępujące.
- Możemy porozmawiać? - spytał, a ja kiwnęłam głową i usiadłam obok niego wąskim parapecie od okna. - Możesz teraz wyjaśnić mi co zaszło w klubie? - poprosił.
Nie miałam za bardzo ochoty na zdawanie mu relacji z tego, że prawię zostałam zgwałcona, ale musiałam mu wszystko opowiedzieć.
- Kiedy odszedłeś z tą dziewczyną zostałam przy stoliku całkiem sama. Niedługo później przysiadł się obok mnie jakiś mężczyzna. Na początku chciał ze mną tylko rozmawiać, ale potem zaciągnął mnie do łazienki. - opowiadałam, a łzy zbierały się do moich oczu. Wracanie wspomnieniami było bardzo bolesne.
- Krzyczałam i prosiłam każdego o pomoc, ale nikt nie zwracał na mnie swojej uwagi. W końcu weszliśmy do łazienki, a on rzucił mnie na podłogę i zaczął się do mnie dobierać. - zaczęłam płakać. Emocje były silniejsze ode mnie. Nie mogłam się powstrzymać i musiałam dać temu wszystkiemu upust.
- Przepraszam, że cię zostawiłem. - Niall przytulił mnie z całych swoich sił, a ja to odwzajemniłam. Mimo tego, że wyrządził mi wiele krzywd teraz jest inny, dzisiaj jest inny. Chciałabym aby był taki zawsze.
Odsunęłam się na chwilkę od niego, a on przybliżył do mnie swoją twarz. Dzieliło nas dosłownie kilka centymetrów. Czułam jego zdenerwowany oddech. Niall przejechał dłonią po moim czerwonym policzku. Nie mogłam się powstrzymać i w jednej chwili moje usta przywarły do jego ust. Wtedy do moich uszu wdarły się huki wystrzelonych petard z okazji nowego roku.


___________________________________________________________
Witajcie w wakacje! :3
I co sądzicie? Moim zdaniem jest okey :) I macie w końcu taki hot moment Rose i Niall'a *___*
Nie mam za bardzo pomysłu na kolejny rozdział, więc zapraszam do zakładki ''Kącik Pomysłów'' gdzie możecie prezentować swoje propozycje na ciąg dalszy akcji :D


CZYTASZ = KOMENTUJESZ

W ostatnim rozdziale było prawie było tylko 39 komentarzy  co było dla mnie bardzo smutne :( W przed ostatnim rozdziale było prawie 50, a w ostatnim aż o dziesięć mniej ;c Co się stało?
Chciałabym aby zawsze było 50 - 60 (lub wyżej), bo sądzę, że to takie minimum jak na tylu czytelników.
Wiem, że czyta to dużo osób i chciałabym aby każdy dał o sobie znać w komentarzu  ♥
Dziękuję tym komentującym =*


Odwiedzajcie zakładkę ''Kącik Pomysłów''!!! Wasze pomysły zawsze mi się przydadzą.

Pytajcie bohaterów! ->  http://ask.fm/Skewer_blog

A tak na końcu to chciałabym zaprosić was na mojego drugiego bloga http://forget-everything-else.blogspot.com/ Ma on niewielu czytelników, więc będzie mi miło jak go odwiedzicie i przeczytacie chociaż pierwszy rozdział (akcja zaczyna się dopiero od 3) :)
Dziękuję jeśli chociaż wejdziecie ♥
Tutaj macie zwiastun bloga http://forget-everything-else.blogspot.com/


Będę ogromnie wdzięczna jeśli wpadniecie na tego bloga :*

49 komentarzy:

  1. You little Genius!! Jak romantycznie... tylko niech nastėpnego dnia sie nie klòca

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój upragniony moment. Niech będą już dla siebie mili, a nie tylko kłótnie i kłótnie. A tak wg pozazdroszczę jej nowego roku. Tez tak chcę. Pozdrawiam i czekam na nexta!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne. Końcówka jest ugh... tak urocza.
    I Niall w końcu zachowuje się normalnie. Trzeba to uczcić. !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny rozdział. Rose i Niall powinni być razem ! Oby Niall już się nie zmieniał !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ah, cudowny rozdział! Mam nadzieję że Ni się zmienił ogólnie, nie na chwilę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tu też pocałunek w sylwestra :3 Sweet :* Ale coś myślę ,że znów się niedługo pokłócą =D czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudo! kocham twojego bloga! z resztą wszystkie, ale tego najbardziej!! Napisz kolejny rozdział bardzo proszę! Czekałam z niecierpliwością kiedy się w końcu pocałują-stało się! NARESZCIE! PISZ DALEJ!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. O jejkuuu! Ehh....chyba to kocham haha <33
    MEEGA :** <33

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, z niecierpliwością czekam na next :D - pozdro Asia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdzial wspanialy *-* czekam na nastepny ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeeejku jak romantycznie! :* Świetny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz... ja bym jednak chciała czytać jak włazi do domu prze balkon... byłoby zabawnie ;) Niall w tym rozdziale był miły. A i wracając do balkonu to Niall miałby uciechę ;* zawsze czytam nie zawsze komentuje. I zabieram sie za twojego 2 bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. To pisałam ja Ola ;) tak dla informacji bo niektórzy blogerzy chcą żeby się podpisywać w anonimie a ja czasami zapominam. Ola

      Usuń
  13. Nowy rok, fajerwerki, pocałunek...
    Uwielbiam to ff, dziękuję, że je piszesz
    Kto wie może kiedyś otrzymam od Cb dedykację. Nie powiem, że bym tego nie chciała hahahahah MOŻE TO SIE KIEDYŚ STANIE KTO WIE :D
    @Huuug_Me_xx

    OdpowiedzUsuń
  14. Yaaaay w końcu *_* xd kocham to ff <3serio ;D jestem bardzo ciekawa kolejnego rozdzialu ;pp duzo wenyy :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Aaaaa całowali sie !! Jaram sie xd Błagam daj szybko nexta :**

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny! Czekam nn. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. aww *___* końcówka mega! xx

    OdpowiedzUsuń
  18. o boże cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam pytanko. Czy ostatnio jak Rose była u Nialla to czy on nie miał pomarańczowej łazienki? Mogło mi się tylko wydawać, ale wolałam zapytać. A tak poza tym rozdział jak zwykle wspaniały. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK, nie martw się, tez tak mam, a potem muszę sprawdzać. :)

      Usuń
  20. mega rozdział
    bardzo mi się podobał :>
    dziękuje ci za niego
    był taki jfhdkfhwleif
    *.*
    a ta końcówka ^^

    OdpowiedzUsuń
  21. boże jakie kochane *0* ubóstwiam Twój blog i przepraszam że nie skomentowałam poprzedniego rozdziału :( od teraz będę już każdy komentować, kocham ten ff ♥ czekam na next, xoxo :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Awwwwww jak romantycznie mam nadzieje że Niall i Rose będą nareszcie razem ... <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Romantyczne rozpoczęcie nowego roku *--*
    Aww <3 Niall i Rose powinni być razem, ale z drugiej strony jest jeszcze Harry....

    OdpowiedzUsuń
  24. *.* ojej dziękuję kochanie jesteś prze kochana a rozdział zaje bomba kfjcjvj ile radości z jednego prawdziwego pocałunku Niall wkońcu się ogarnął i jest kochany i MIŁY a nie wredny i nie czuły. całe serduszko pozdrawia i dziękuję za dedykację weny kochanie +całuski ♥/MofoLena

    OdpowiedzUsuń
  25. Przeczytałam wszystko od poczatku i sie zakochałam *.*

    OdpowiedzUsuń
  26. zajebisty *-* czekam nn <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Mega zajebisty <3

    OdpowiedzUsuń
  28. łał ONA go pocałowała! szok

    OdpowiedzUsuń
  29. Zajebisty. Czekam na nexta. Loffciam <333

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytam tego bloga i z niecierpliwością czekam na nowe rozdziały? Planujesz ile będzie ich mniej więcej? Proszę, pisz je troszeczkę dłuższe jak dasz radę *-* i więcej akcji. To tyle z mojej strony ;)
    P.S. A tak na marginesie - ZAJEBISTYYY ^*^

    Ola M.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow ^^ zajebisty

    OdpowiedzUsuń
  32. Super ! Chcę więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wooow *_* całują sie *_* cały rozdział świetny!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Jejkku*.* Nelly pisz tu rozdziały ciekawsze i bardziej wciagajace niż Forget :D / Patrycja :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Nelly pisz tu rozdziały bo Skewer jest ciekawszy i bardziej wciągajacy niż Forget :D o to mi chodziło ale źle sformułowałam :D ale Forget tez lubię czytać / Patrycja :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Super rozdział i blog :)

    OdpowiedzUsuń
  37. omg niall jest fajniejszy jak jest fajniejszy a nie taki chuligan xD kocham ich :*/anonim

    OdpowiedzUsuń
  38. jesteś niesamowita *___* kocham ten rozdział <3 czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  39. on kocha ją, a ona jego tylko nie dopuszcza do siebie takiej myśli, niech będą razem. 👉👌

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz jest dla mnie ogromną motywacją, więc byłoby mi miło gdybyś zostawił/a ślad po sobie. Na pewno go przeczytam. Obojętnie czy będzie pozytywny czy też nie. Będę brała pod uwagę każdą opinię.
Z góry dziękuję ♥

TOP 10 najczęściej komentujących!