sobota, 3 maja 2014

Rozdział 19 - ''To nie zazdrość''


Resztę dnia spędziłam w pokoju wpatrując się w pierwsze w tym roku spadające płatki śniegu. Jednak kiedy przyszedł wieczór to zjawisko nie było już tak idealnie widoczne. Postanowiłam iść spać, ponieważ było już przed 00:00 w nocy.
Gdy byłam wykąpana i położyłam się do łóżka, usłyszałam ciche pukanie w szybę. Miałam już pełno scenariuszy w głowie kto lub co to może być, ale nie zważałam na nie. Podeszłam do okna balkonowego, odsunęłam firankę i zobaczyłam kogoś w kapturze. Kiedy osoba uniosła głowę lekko w górę, zobaczyłam, że to Horan. Nie miałam ochoty wpuszczać go do środka, ale jednak to zrobiłam.
- Co ty tutaj robisz? - spytałam nerwowo po czym chłopka wszedł do środka.
- Nie chcę się kłócić. - powiadomił od razu. - Chcę tylko porozmawiać. - powiedział. Już wyobraziłam sobie naszą rozmowę. Znając życie zaraz zaczęlibyśmy się kłócić co nie było by najlepsze, ponieważ jest noc.
- O czym? O tym, że uderzyłeś Harry`ego?! - zadrwiłam sobie z jego słów.
- Sprowokował mnie. - tłumaczył, ale dla mnie to i tak nie miało znaczenia.
- Zrobiłeś to. - uświadomiłam go i po moich słowach zapadła cisza. Niall chyba próbował sobie wszystko poukładać w głowie. Bardzo mnie dzisiaj zdenerwował i nie miałam większej ochoty na rozmowę z nim.
- Nie powinienem tego robić. - powiedział po chwili i spuścił wzrok. Teraz wyglądał tak niewinnie i bezbronnie. Czułam, że tracę głowę, ale w kółko powtarzałam sobie ''Nie złamiesz mnie''. - Proszę nie gniewaj się na mnie. Ja nie chciałem... - tłumaczył się, a ja czułam, że powoli zaczynam mu wybaczać chociaż wcale tego nie chcę. Nie lubię go i nie powinnam z nim w ogóle utrzymywać kontaktu, ale... nie potrafię.
- Niall... - starałam się odwrócić temat i wypędzić go stąd, ale nie bardzo wiedziałam jak. Blondyn zbliżył się do mnie i spojrzał mi w oczy.
- Nie potrafię teraz stąd odejść ze świadomością, że jesteś na mnie zła. - jego tęczówki hipnotyzowały mnie, a słowa, które wypowiedział były bardzo magiczne. Nie sądziłam, że stać go na tak wiele.
Chciałam się go zapytać dlaczego tak zaatakował Harry`ego, ale nie mogłam wydobyć z siebie ani jednego słowa.
- Nie bądź już na mnie zła, proszę. - powiedział i przejechał swoją dłonią po moim chłodnym policzku. Jego dłoń była bardzo ciepła co wywołało u mnie lekki dreszcz. - Proszę. - powtórzył ostatni raz, a ja nieświadomie lekko uśmiechnęłam się do niego. Horan  mnie przytulił co było dziwne, ale przyjemne. Kiedy odkleił się ode mnie skierował się do drzwi balkonowych.
- Idź już do łóżka. - powiedział, a ja bez wahania wykonałam jego polecenie. Jakbym była pod jego kontrolą. Gdy się położyłam i okryłam kołdrą zerknęłam na uśmiechniętego blondyna.
- Miłej nocy księżniczko. - powiedział, a później zniknął w ciemności balkonu.
Po jego wyjściu od razu usnęłam.

~*~

- Poproszę was o oddanie projektów z biologii. - powiedziała nauczycielka, która stała za biurkiem. Zerknęłam na Niall`a, który uśmiechnął się do mnie i poszedł zanieść naszą pracę. Z Horan`em nie zamieniłam dzisiaj jeszcze ani jednego słowa. Po tym co wczoraj powiedział mam wrażenie, że to nie ten sam Niall i po prostu nie potrafię do niego podejść i porozmawiać. Przeprosił mnie za swoje zachowanie, a te przeprosiny widać, że były bardzo szczere. Nie mogłam przestać się uśmiechać kiedy go widziałam. To było cudowne uczucie.
- Projekty ocenię na najbliższą lekcję i chciałabym wam jeszcze przypomnieć, że do końca tygodnia macie dać odpowiedź czy jedziecie na klasową wycieczkę. To tyle. - powiedziała po czym zadzwonił dzwonek i wszyscy opuścili klasę. Nauczycielka biologii właśnie przypomniała mi o klasowej wycieczce do Londynu. Muszę się zastanowić czy w ogóle chcę jechać. Londyn jest bardzo interesujący, ale nie wiem czy chcę jechać.
- Rose. - idąc korytarzem, usłyszałam, że ktoś za mną wypowiedział moje imię. Obróciłam się i zobaczyłam Jenny. Jenny była wysoką szatynką o burzy kręconych włosów. Była jedną z moich znajomych z klasy.
- Cześć Jen. - przywitałam się, a dziewczyna się uśmiechnęła.
- Jutro urządzam imprezę i mam nadzieję, że wpadniesz. - powiedziała.  Nie miałam nic lepszego do roboty w sobotni wieczór dlatego jej propozycja od razu przypadła mi do gustu.
- Chętnie wpadnę. - odpowiedziałam.
- To świetnie! - ucieszyła się i mnie przytuliła. Była naprawdę miła. - Bądź jutro o 19:00. Do zobaczenia. - powiedziała i odeszła.
- Do zobaczenia. - odpowiedziałam i tyle widziałam Jenny. Byłam ucieszona z okazji imprezy. Ostatnim moim wyjście w sobotę z domu było to jak dałam się zaprosić Niall`owi na kolację, która skończyła się tym, że policja odprowadziła mnie do domu. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej. Już nie mogę się doczekać.
Szłam dalej przez korytarz, zmierzając do klasy gdzie miałam następną lekcję. Po drodze zauważyłam, że na boku korytarza stoi Horan z jaką dziewczyną. Dziewczyna była wysoką blondynką o falistych włosach. Blondynka była uwieszona na szyi Niall`a. Obydwoje byli uśmiechnięci i po cichu rozmawiali ze sobą. Zrobiło mi się strasznie przykro. Miałam dziwne uczucie, które rozdziera mnie od środka. Moja mina od razu zrzedła. W ogóle nie wiem co mam do tego, że jakaś lafirynda wiesza się na nim jak na wieszaku i ma durnowaty uśmiech na twarzy!? 
Dopiero teraz spostrzegłam, że stoję na środku korytarza, wpatrując się w tych dwojga. Sądzę, że mnie nie zauważyli. Szybko ruszyłam w stronę łazienki. Swoją torbę rzuciłam na mocno zielone płytki i spojrzałam w lustro. Nie potrafiłam się uśmiechnąć. To było straszne. Przemyłam twarz wodą, poprawiłam makijaż i wyszłam z toalety. W tedy zadzwonił dzwonek i udałam się do sali. 

~*~

- Jestem dzisiaj zajęta i nie dam rady się z tobą spotkać. - powiedziałam przez telefon do Harry`ego. W szlafroku chodziłam po pokoju mając w jednej ręce telefon, a w drugiej grzebień. Rozmawiałam z Harry`m i rozczesywałam swoje długie i mocno splątane włosy.
- A możemy się spotkać jutro? - zapytał.
- Tak. - przytaknęłam. Właśnie szykowałam się na imprezę, na którą wczoraj zaprosiła mnie Jenny. Stwierdziłam, że dla jednego spotkania ze Styles`em nie zrezygnuję z imprezy koleżanki.
- Cieszę się. Do zobaczenia piękna. - powiedział swoim niebiańskim głosem. Kiedy mówił do mnie ''piękna'' moje serce zaczynało szybciej bić. To było świetne uczucie. 
- Pa. - pożegnałam się, rozłączyłam, a telefon rzuciłam na łóżko. Poszłam doprowadzić swoje włosy do porządku czyli je wysuszyć i wyprostować. Po wykonanych czynnościach sięgnęłam do kosmetyczki. Nałożyłam wszystkie potrzebne kosmetyki, a swoje oczy mocno podkreśliłam czarnym tuszem do rzęs. Na usta dałam porządną dawkę czerwonej szminki. Makijaż wraz z fryzurą wyglądał idealnie. Punktem kulminacyjnym moich przygotowań było ubranie czarnej, krótkiej i obcisłej sukienki, która świetnie podkreślała moją szczupłą talię. Na nogi wrzuciłam wysokie, czarne koturny, w których ledwo utrzymywałam się na nogach. Do mojej kreacji dorzuciłam jeszcze kilka drobiazgów z mojego pudełka z biżuterią i byłam gotowa. Nie brałam torebki stwierdziłam, że nie będzie mi potrzebna.
Ostrożnie zeszłam na dół i powiadomiłam wszystkich, że wychodzę. Tata powiedział, że mam nie wracać za późno... cokolwiek to znaczy.
Kiedy wyszłam z domu, złapałam taksówkę. Kierowcy podałam adres domu Jen i ruszyliśmy w głąb miasta tętniącego życiem. Na miejsce dotarłam po piętnastu minutach. Gdy wysiadłam z pojazdu i znalazłam się przed wejściem na posesję domu Jenny już słyszałam głośne dźwięki muzyki. Wzięłam głęboki oddech i przekroczyłam furtkę oddzielającą drogę od podwórka. Chodniczkiem doszłam do drzwi i swobodnie weszłam do środka. Od wejścia poczułam mocny zapach alkoholu, papierosów oraz jakiś innych rzeczy. Zapachy lekko zawirowały mi w głowie, ale nie zwracając na nie uwagi ruszyłam w głąb imprezowiczów. Po drodze minęłam kilkunastu znajomych, z którymi się przywitałam. Oficjalnie rozpoczęłam zabawę.

~*~

Właśnie szalałam na parkiecie ze znajomymi z klasy oraz poznanymi przed chwilą ludźmi. Było na prawdę świetnie. Impreza z godziny na godzinę robiła się jeszcze lepsza. Bawiłam się jak nigdy, jednak po ponad godzinie intensywnego tańca stwierdziłam, że muszę iść się czegoś napić. Zauważyłam, że na stolikach pod ścianą stoją napoje. Podeszłam i wzięłam jeden z nich. Kiedy powoli sączyłam mokry napój, rozglądałam się po sali i wpatrywałam w znajomych. Obserwowałam kto jest na imprezie, a kto nie. Po chwili dostrzegłam Horan`a, który stał w towarzystwie tej blondynki ze szkoły. Widać byli bardzo ucieszeni swoim towarzystwem i nawet nie spostrzegli, że wpatruję się w nich jak nie mądra... Nie wiem po co Niall jest dla mnie czasami taki miły, przeprasza mnie i w ogóle skoro teraz obściskuje się z jakąś blondyną na imprezie i w szkole?! Nie mówię tego w kontekście, że Niall jest we mnie zakochany czy coś tylko... tylko po prostu denerwuje mnie takie zachowanie. Mam już dosyć. Zdenerwowałam się.
Nie zastanawiając się długo, wyszłam na zewnątrz do ogrodu gdzie zabawa także trwała. Ogród był ogromny z wielkim basenem na środku. Dookoła wisiało pełno małych, żółtych światełek, które kołysały się w rytm wiatru. Na dworze było chłodno, ale jakoś nikt na to nie zważał, ponieważ wszyscy byli w krótkich rękawach lub zupełnie bez rękawów. 
Usiadłam na dużej huśtawce, która lekko się zakołysała od mojego ciężaru. Obok jednej nogi od huśtawki dojrzałam jakąś butelkę, która była prawie pełna od jakiegoś przezroczystego napoju. Sięgnęłam po nią i odkręciłam. Po chwili poczułam silny zapach tej cieczy. Zakręciłam nosem, przechyliłam butelkę i upiłam jeden duży łyk, po którym moje gardło zaczęło po prostu płonąć. Zapach był strasznie ostry, ale po chwili już mi nie przeszkadzał tak mocno. Nie myślałam długo nad niczym tylko jeszcze raz napiłam się z butelki. I kolejny raz, i kolejny...

____________________________________________________________________

Rozdział dziewiętnasty stwierdzam za udany! Mi się on bardzo podoba. Trochę się dzieje, ale i tak niezbyt fajnie to wszystko opisałam. Myślę, że podoba wam się.

W ogóle to co sądzicie o nowym szablonie? Moim zdaniem jest świetny! Tak dobrego szablonu jeszcze tutaj nie było. Zakochałam się w nim ♥ Dlatego serdecznie dziękuję @couldabeenthe1 z bloga http://graphicsbyme4you.blogspot.com/.  Teraz zaproszę was na blogi z opowiadaniami tej szabloniarki: http://everythinghadchanged.blogspot.com/ & http://humannature-fanfiction.blogspot.com/


CZYTASZ = KOMENTUJESZ

Chciałabym wyjaśnić sytuację z ostatniego rozdziału... Więc, w ostatnim rozdziale, w komentarzach duża część osób pisała mi, że 50 komentarzy za następny rozdział to za dużo, a moim zdaniem to jest minimum, ponieważ pod ostatnim rozdziałem było 70 komentarzy, blog obserwuje prawie 100 osób (wow! jak?! dzięki♥) i jest ponad 60,000 wyświetleń. Ale dla was zlikwidowałam tą ''poprzeczkę'', więc teraz komentujecie według własnego uznania. Miło by mi było gdyby każdy komentował choćby jednym słowem, ale nie zmuszam. Tylko komentarz to taka motywacja i zameldowanie(?), że się przeczytało co mi bardzo pomaga ♥ Dziękuję tym co komentują, a nie tylko czytając i opuszczają bloga. Kocham was.

PS: Jeden komentarz był taki, że jestem żałosna, bo wymuszam komentarze i ten ktoś (autor komentarza) przez wymuszanie komentarzy(?) już nie czyta mojego bloga... Moim zdaniem trochę chore, bo czyta się dla przyjemności i raczej nie przestaje przez to jaki stosunek ma się do autorki, prawda?

Wiem, że dużo tego tekstu, ale jeszcze powiem jedno: Czas w opowiadaniu mija bardzo szybko, dlatego nie dziwcie się, że raz jest środek listopada, a w kolejnym rozdziale początek grudnia :)



Odwiedzajcie zakładkę ''Kącik Pomysłów''!!!

Jeśli macie pytanie do któregoś z bohaterów ->  http://ask.fm/Skewer_blog


35 komentarzy:

  1. Pierwsza ! <3
    S
    U
    P
    E
    R ;3
    Niall jest głupi, w co on gra ?? Pewnie powie Ros, że to jego siostra.. Hahahahah xD Harry i Ros - O taaak ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Niall = dziwny gość ... haha ♥Nie rozumiem go trochę. Super szablon

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaaaaaaa!!!
    Kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny
    @awmyniallehh

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny rozdział, ale trochę krótki :) Niall and Ros <3

    OdpowiedzUsuń
  6. pisz dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Co tu dużo mówić, jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały!!! I do tego jeszcze Nialler taki milutki!!! WOW ! Czekam na nexta. I liczę na jakąś akcję z Zaynem. Proszę?

    OdpowiedzUsuń
  9. Super rozdział i czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeden z lepszych rozdziałów, bardzo fajnie się go czyta <33

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny rozdział, wiadomo że oboje są o siebie zazdrośni :D czekam na kolejny :>
    całuski :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział genialny, przyjemnie się go czyta :D Co do treści, to wydaje mi się, a raczej sądzę, że na 100% Niall służy jako wieszak (xD) tej blondynce tylko po to, żeby Rose była zazdrosna xD I Nialler na początku taki słodziak, że ahshjVBJSFBVJ :D Szczerze powiedziawszy, to pomimo, że uważam, że Harry z tym swoim piękna, itp. jest także mega słodziszny, wolałabym, gdyby Rose była z Niallem :P Wiem, że tego pewnie i tak nie przeczytasz, no ale nic :/ Życzę dużo, dużo weny i mam nadzieję, że tym moim komentarzem jakoś wynagrodziłam ci, ten trud, który wkładasz w pisanie blogów. A jeszcze co do tego z tymi komentarzami, to ja to uważam jako, no nie wiem jak to nazwać, zapłatę (?) za to, że piszesz rozdziały itd. No, ale to już nie ode mnie zależy jak inni to widzą :/ ~~ Livia

    OdpowiedzUsuń
  13. O boże rozdział zajebisty, jak zawsze (oczywiście :D). Mam nadzieję, że sobie nic nie zrobi przez to upicie się heh... Czekam na następny rozdział. Loffciam <333

    OdpowiedzUsuń
  14. Aaaa kocham tego bloga *_* najlepsze opowiadanie ;D Niall-Ros *,* 😍❤

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozdział świetny jak zwykle 3: Jest coraz więcej akcji, Niall na pewno to robi, żeby Rose była zazdrosna :D Życzę weny i czekam na następny (^ω^)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem też udany i bardzo mi się podoba. Rose się naje*ała podejrzewam xd a co do szablonu bardzo ładny tylko szkoda że jest z boku bo tak jakoś dziwnie /anonim :*

    OdpowiedzUsuń
  17. super!!!
    nie bierz do serca złych komentarzy tylko te dobre ;)
    ja myśle że mój to ten dobry :**
    wiec rozdział superancki czekam na kolejny
    iii duużżżooo WENY :****

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny <3
    Kocham Cię :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystko bardzo fajnie, jednak fajnie by było gdyby zaczęła się już "coś" pomiędzy nimi dziać. Btw ta scena przeprosin Nialla była dhcuuciwueeod*.*sjxixks.
    Czekam na nn i dużooooo weny życzę

    OdpowiedzUsuń
  20. Super blog:]
    Poprostu go kochamm.!!<3

    OdpowiedzUsuń
  21. Blog super.¡!!!!!;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten rozdział jest wspaniały, chciałabym, żeby Rose spotykała się często z Harrym aby Horan był zazdrosny hyhy

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz jest dla mnie ogromną motywacją, więc byłoby mi miło gdybyś zostawił/a ślad po sobie. Na pewno go przeczytam. Obojętnie czy będzie pozytywny czy też nie. Będę brała pod uwagę każdą opinię.
Z góry dziękuję ♥

TOP 10 najczęściej komentujących!