sobota, 21 czerwca 2014

Rozdział 23 - ''Nie mogę ryzykować''

Rozdział dedykowany Karolci ;3

Moje ręce trzęsły się jak oszalałe. Pełen złości opuściłem pokój Rose i wyszedłem z powrotem na balkon.
Jak ona mogła przyjąć prezent od Styles`a?! Wiem, że ona go lubi, ale przecież Harry jest inny, ja to czuję Muszę trzymać Rose jak najdalej od niego, ale nie wiem czy dam radę. Ona robi się coraz bardziej przebiegła...
Chciałem zejść na dół i udać się do domu, ale pomyślałem, że zajrzę do dziewczyny jeszcze raz. Obróciłem się w stronę szyby i przybliżyłem do niej. Spojrzałem do środka. Rose siedziała na podłodze z twarzą schowaną w dłoniach. Skrzywdziłem ją aż tak bardzo? Przecież nic złego nie zrobiłem! Powiedziałem jej tylko, że ma się z nim nie widywać i zabrałem ten naszyjnik od Styles`a.
Miałem ochotę teraz do niej wrócić i ją przeprosić, bo zrobiło mi się jej na prawdę żal. Chwyciłem za klamkę od drzwi, ale po chwili się wycofałem.
Gdy bym ją przeprosił, wyszłoby na to, że jestem słaby i czuły na krzywdę innych, a tego nie chciałem.
Odszedłem od drzwi i po drewnianej obudowie balkonu zszedłem na dół.


*Rose*

Byłam taka zdenerwowana i zapłakana, że nie potrafiłam złapać wdechu. Na kolanach doczołgałam się do łazienki i za pomocą długiego blatu podniosłam się z podłogi. Spojrzałam w lustro i aż się przeraziłam... Byłam cała rozmazana, a włosy miałam w kołtunach.
Po dziesięciu minutach trochę się uspokoiłam. Doprowadziłam się także do całkiem normalnego stanu. Moja szyja po zerwanym naszyjniku jest strasznie czerwona i ma długą, bordową kreskę, która jest zalepiona cienkim plastrem. Będę teraz nosiła rozpuszczone włosy, więc raczej nikt nie zauważy.
To co zrobił Niall przyprawiało mnie o dreszcze. Nie myślałam, że posunie się do czegoś takiego. Rozumiem, że mógł się lekko unieść i podnieść głos, ale żeby od razu zdzierać ze mnie wisiorek i przecinać szyję?! Tego było za wiele. Nie chcę go widzieć...

~*~

- Więc tegorocznego sylwestra spędzisz w domu. - powiedział mój ojciec przy śniadaniu.
Tak, już dzisiaj był sylwester. Całkiem szybko minął ten czas. Teraz w ogóle nie chodziłam do szkoły. Miałam ponad dwa tygodnie wolnego co mi się bardzo podobało. 
Nie kontaktowałam się z Niall`em od naszego ostatniego incydentu...
- Nawet nie mam zamiaru nigdzie wychodzić. - opowiedziałam jedząc kanapkę.
Po tym kiedy miałam iść na imprezę do Jenny, a wróciłam rano następnego dnia i to od Horan`a, dostałam miesięczny zakaz na imprezy oraz muszę siedzieć w domu w Nowy Rok i sylwestra. Nawet mi to nie przeszkadza, bo i tak nie miałabym gdzie iść. Harry jest nadal u swojej rodziny, a Skyler spędza ten dzień z Kevin`em na jakiejś imprezie. Zrobię sobie dzisiaj popcorn i będę siedziała do dwunastej w nocy oglądając jakieś filmy na laptopie. 
Gdy skończyłam śniadanie dostałam sms`a. Sięgnęłam do kieszeni po telefon. Wiadomość była od Niall`a.
Chciał się ze mną spotkać o 20:00. Nie mogę nigdzie wyjść dzisiaj, ponieważ nadal mam szlaban, ale co mam zrobić? Jeśli nie pójdę wszyscy się dowiedzą co zrobiłam z Horan`em, a może nawet dowie się o tym moja rodzina. Nie mogę tak ryzykować.
Poszłam do pokoju i nerwowo zaczęłam chodzić z kąta w kąt. Zastanawiałam się co mam zrobić. Po godzinie zdecydowałam, że jednak pójdę z nim. 
Przed oczami mam wspomnienia naszej ostatniej kłótni i tego co mi zrobił. Ciężko mi będzie na niego patrzeć, a tym bardziej z nim rozmawiać. A może mnie przeprosi?

~*~

Dzień mijał mi spokojnie. Około 18:00 zaczęłam się szykować. Poszłam się umyć, ubrać w czarną i obcisłą sukienkę, która lekko błyszczała, ułożyć włosy i się pomalować. Byłam gotowa przed 20:00.
Wcześniej powiedziałam tacie i Kristin, że pójdę się położyć, ponieważ boli mnie głowa, więc mam pewność, że do mnie nie przyjdą.
Nie mogłam wyjść tak ubrana drzwiami frontowymi. Postanowiłam skorzystać z przejścia, którym chodzi Niall, a mianowicie miałam namyśli balkon. Wzięłam płaszcz oraz szpilki w rękę i wyszłam na mroźne powietrze. Rzeczy, które trzymałam w ręce spuściłam na dół, a sama jakoś zeszłam z pierwszego piętra. W sumie to nie było zbyt wysoko.
Założyłam szpilki oraz płaszcz i po cichu przemknęłam się do wyjścia z posesji. Po chwili podjechał czarny samochód. Wiedziałam, że to Horan. Miałam ochotę mu powiedzieć, że nie będę z nim znów jeździła samochodem, skoro on nie ma nawet prawa jazdy, ale zrezygnowałam nie chcą się już kłócić.
Kiedy go zobaczyłam jak wysiada myślałam, że oszaleję. Miał ten durny, cwaniacki uśmiech na twarzy. Widziałam, że w ogóle nie żałuje tego co zrobił mi ostatnio.
- Wsiadaj, bo się spóźnimy. - powiedział wskazując na drzwi od strony pasażera.
Bez zastanowienie i ani jednego słowa wykonałam jego polecenie.
To było strasznie chore, że on mnie tak szantażuje, a ja robię to co on chce, ale nie mam przecież wyjścia.
Niall z piskiem ruszył z pod mojego domu. Odruchowo wcisnęłam się w siedzenie kiedy tak gwałtownie ruszył. Blondyn cicho się zaśmiał i pokręcił głową.
Przez całą drogę między nami panowała cisza. Dziwiło mnie, że chłopak w ogóle się nie odzywał. Widziałam, że był bardzo skupiony na prowadzeniu pojazdu, ale to bardzo dobrze, bo nie chciałam zginąć i to tym bardziej z nim.
Po pół godzinie zajechaliśmy pod jakiś klub. Dobiegała z niego bardzo głośna muzyka.
Wysiedliśmy z samochodu i obleciałam cały budynek wzrokiem. Nie podobało mi się tutaj za bardzo. Budynek był wysoki i wyglądał na całkiem nowy. Miał kilka okien skąd prześwitywały tylko jakieś kolorowe światła i lasery.
- Idziemy. - powiedział Niall i wskazał na drzwi.
Nie oglądając się na niego ruszyłam przed siebie jednak po chwili coś mnie zatrzymało i pociągnęło w tył. To był Horan.
- Co ci dzisiaj jest? - spytał ściskając mój nadgarstek. To trochę zabolało.
- Nic. - odpowiedziałam, a on ścisnął mocniej. Cicho syknęłam z bólu.
- Przecież widzę. - dodał po chwili i trochę rozluźnił uścisk. Nie mam pojęcia dlaczego on się tym interesował, ale gdyby był choć trochę mądry to domyśliłby się o co mi chodzi.
- Jesteś taki głupi czy tylko udajesz? - spytałam z sarkazmem na co on tylko się zaśmiał.
- Masz przestać się tak zachowywać. Teraz masz wszystkim pokazywać, że jesteś szczęśliwa i się dobrze bawisz. - nakazał.
- A co jeśli nie?
- Wtedy spotka cię kara. - lekko się wystraszyłam, bo wiedziałam, że on jest zdolny do wielu rzeczy. - Idziemy. - powiedział i chwycił mnie za rękę, mocno ciągnąc w swoją stronę.
Weszliśmy do klubu i to co zobaczyłam mocno mnie przeraziło. Wszędzie było mnóstwo butelek z wódką i innymi trunkami. Wielu gości tańczyło, siedziało i piło oraz dyskutowało na tematy innych. Widziałam to po ich zachowaniu. W powietrzu unosił się swąd dymu papierosowego. Czułam jeszcze jakiś inny zapach, ale nie byłam pewna co to jest.
Było wiele osób, a co chwilę obok nas przebiegały jakieś dziewczyny w samej bieliźnie. Czy to był jakiś burdel? Ja nie wiedziałam gdzie my się znajdujemy. Odruchowo schowałam się za chłopakiem. On chwycił mnie za rękę i wprowadził w tłum. W dalszej części domu było podobnie.
Horan zaprowadził nas do jakiegoś stolika. Usiedliśmy na przeciw siebie i wpatrywaliśmy się w tłum imprezowiczów. Nie ukrywam, ale to mnie na prawdę nudziło. Udawałam, że jestem zaciekawiona, ale prawda była taka, że w kółko myślałam o tym dlaczego dzisiaj tutaj jesteśmy.
Nawet się nie spostrzegłam, że podeszła do nas jakaś ruda, wysoka dziewczyna i wycałowała Niall`a w policzki. Zaczęli się do siebie uśmiechać i rozmawiać. Teraz to się zdenerwowałam... Przychodzę tutaj z nim, a on sobie rozmawia z jakąś inną laską? Żałosne.
- Idę zatańczyć z Kate. - szepnął mi na ucho po chwili, a ja tylko odwróciłam wzrok w drugą stronę, po czym chłopak odszedł z jakąś Kate.
Świetnie, zostałam tutaj całkiem sama. Pośród pijaków, ćpunów i jakiś pół nagich dziewczyn. Lepszego sylwestra nie miałam nigdy.
Horan doskonale bawił się z tamtą dziewczyną, ponieważ minęło już prawie dwadzieścia minut, a jeszcze nie przyszedł. Siedziałam sama i po prostu się nudziłam. Zaczęła zawijać kosmyki swoich włosów na palec i je puszczać. To zapewniało mi choć trochę zajęć.
- Cześć mała! - usłyszałam krzyk za mną i poczułam jak ktoś łapie mnie za biodra. Obróciłam głowę i zobaczyłam chłopaka, która miał mniej więcej dwadzieścia pięć lat.
- Zostaw mnie. - powiedziałam ostro i odeszłam od niego kawałek.
Chłopak wydawał się być bardzo pijany. Wydawał? On był pijany i to mocno! Alkohol było czuć od niego dosłownie na trzy metry.
- Może chodźmy do łazienki i...
- Nie! - zaprotestowałam, ponieważ facet zaczął składać mi jakieś niemoralne propozycje. Przecież nie jestem jakąś dziwką!
- Chodź. - powiedział, chwycił mnie za obie ręce i zaczął prowadzić nie wiadomo gdzie. Starałam się mu wyrwać, ale na darmo. Krzyczałam o pomoc, ale ludzie nie zwracali na mnie uwagi. Widocznie chłopak zaciągający dziewczynę w jakieś miejsce to tutaj norma...
Z ciemności znaleźliśmy się w biało niebieskim pomieszczeniu. Jego jasność aż biła po moich oczach. Nie byłam w stanie rozejrzeć się gdzie jesteśmy, ale podajże była to klubowa łazienka.
Facet mnie puścił i popchnął na ziemię. Upadłam na kolana. Widziałam jego uśmiech na twarzy. Domyśliłam się czego chce, ale przecież nie mogę tego z nim zrobić.
Zaczął się do mnie przybliżać, a ja krzyczałam jak nie mądra.
- Odejdź! - łzy z moich oczu leciały jak szalone, ale on nie zwracał na to uwagi. W końcu chwycił mnie i podniósł do pionu, a po chwili przygniótł tyłem do ściany. Zacisnął moje dłonie tak, że nie mogłam wykonać żadnego manewru. Czułam, że powoli zaczyna rozpinać zamek od mojej sukienki.
Byłam wprost załamana. On chciał mnie zgwałcić, a Niall w tym czasie zabawiał się z jakąś rudą dziewczyną...
____________________________________________________

I co sądzicie? Moim zdaniem jest okey, ale mogłam to lepiej opisać... Nie wiem co jest ze mną, ale nie mam weny po prostu. Wybaczcie ;c
Następny rozdział będzie ciekawy i NA PEWNO się wam spodoba =D


CZYTASZ = KOMENTUJESZ

W ostatnim rozdziale było prawie 50 komentarzy za co bardzo dziękuję, bo to ogromna motywacja wiedzieć, że aż tyle osób tutaj zagląda *___* 
Chciałabym aby zawsze było 50 - 60 (lub wyżej), bo sądzę, że to takie minimum jak na tylu czytelników.
Wiem, że czyta to dużo osób i chciałabym aby każdy dał o sobie znać w komentarzu  ♥
Dziękuję tym komentującym =*


Odwiedzajcie zakładkę ''Kącik Pomysłów''!!! Wasze pomysły zawsze mi się przydadzą.

Pytajcie bohaterów! ->  http://ask.fm/Skewer_blog

A tak na końcu to chciałabym zaprosić was na mojego drugiego bloga http://forget-everything-else.blogspot.com/ Ma on niewielu czytelników, więc będzie mi miło jak go odwiedzicie i przeczytacie chociaż pierwszy rozdział (akcja zaczyna się dopiero od 3) :)
Dziękuję jeśli chociaż wejdziecie ♥
Tutaj macie zwiastun bloga http://forget-everything-else.blogspot.com/


Będę ogromnie wdzięczna jeśli wpadniecie na tego bloga :*

40 komentarzy:

  1. Kocham, kocham i jeszcze raz KOCHAM! Najlepszy blog!! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! :D
    Z niecierpliwością czekam na next :D - pozdro Asia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne :* W następnym Niall pewnie ją uratuje <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezu ale jestem podjarana,świetny rozdział :)
    Nie mogę się doczekać następnego.
    Jestem bardzo ciekawa czy on ją zgwałci,a może ktoś ją uratuje,może to będzie Niall?
    Tyle pytań...

    OdpowiedzUsuń
  5. Horan ty debilu ! -,-"
    Next ;3

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział jest naprawę dobrze opisany i nie mam się do czego przyczepić.
    Niall ma mi uratować Rose! !
    Znowu zachował się jak dureń zostawiając ja samą przy stoliku. Ale dobra taki jego urok.
    Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na następny rozdział! ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam w napięciu na następny rozdział.
    A ten jest powalający. <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Omg ;O Chce juz next!! ;D Kocham to opo. <3 duzo weny ;* czekam i pozdrawiam! ;pp

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham ;* uuu w następnym bedzie sie działo ^^ chce next

    OdpowiedzUsuń
  10. DAJ JAK NAJSZYBCIEJ NEXTA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. No genialnie! A Horan to rzeczywiście zachował się jak typowy dupek. Nie ma co.. Ale na pewno ją uratuje! :) Czekam na nn;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Niall ją uratuje prawda? Ja chcę żeby ją uratował. A tak poza tym to rozdział jest genialny!!!!!! Czekam na nexta!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny życzę weny xx

    OdpowiedzUsuń
  14. cudny czekam na nexta <3 /Marti

    OdpowiedzUsuń
  15. zajebisty rozdział czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa jak potoczą się losy Rose i Niall`a?
    Stawiam, że będą w bardzo burzliwym i może odrobinę toksycznym związku, ale nie zabraknie w nim miłości.

    Zapraszam na mojego bloga:

    http://portuguesewomanstory1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocha tego bloga naprawde swietny:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chcę więcej! !! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Horan to palant xd świetna autorka świetny rozdział sama nie wiem co powiedzieć czytam dopiero jakoś od 2dni więc nie komentowałam przepraszam tak jestem debilem czytam wiele blogów jedne są w miarę inne no nie koniecznie ale twój zalicza się do tych świetnych naprawdę ♥ z całego serca życzę dużo weny, czasu, wyświetleń, komentarzy, obserwujących napewno też radości i zdrowia żebyś nie chorowała i czuła się dobrze bo wszyscy cię wspieramy jak tylko możemy i kochamy to co piszesz ♥ pozdrawiam /MofoLena

    OdpowiedzUsuń
  20. Boję się o Rose... przecież ten psychopata może ją zgwałcić!
    A Niall się z jakąś laską zabawia!
    Chciałabym żeby w następnym rozdziale Ni nagle sb przypomniał o Rose i żeby ją uratował.
    Ale nie no bądźmy szczerzy Niall jest skurwielem.

    ____________

    Czekam na następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Horan patafianie! :x

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepraszam! Udaję się w tej chwili do psychiatry. Co się zadziało w tej końcówce?! Mam nadzieję, że Niall ją uratuje przed tym pasztetowym pajacem, którey chce ją zgwałcić. Zajebisty rozdział. Czekam na następny i zapraszam do siebie http://you-drive-mecrazy.blogspot.com/
    Loffciam <333

    OdpowiedzUsuń
  23. omg urwałaś w takim momencie że mam ochotę Cię zabić :P xD jak można?! uhhh jak najszybciej musisz napisać nastepny rozdział bo mnie roznoszą emocje.
    Zajebiście piszesz!
    z każdym rozdziałem coraz lepiej :) oby tak dalej :* powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny szybko next :*

    OdpowiedzUsuń
  25. WOW *.* Rozdział świetny, gratulacje :) Nie mogę doczekać się następnego.
    Jestem stałą czytelniczką FORGET i serdecznie polecam wszystkim <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  26. rozdział mega
    dziękuje ci za niego xx
    myśle że Niall nie wiem że zrobił jej to na szyi bo on bardziej jest taki zakochany w sobie
    ale końcówka świetna,jak Niall mógł ją zostawić i pójść tańczyć z jakąś rudą pizdą(nie obrażając)
    Niall musi Rose uratować, ona na takie cierpienie nie zasługuje
    a co do drugiego bloga to zaraz odwiedzam :>
    całuski :**
    @wyimaginoowanaa

    OdpowiedzUsuń
  27. Swietny rozdzial!! Mam nadzieje ze Niall ja uratuje ze zauwazy ze nie ma jej tam gdzie ja zostawil. Pozdrawiam, zycze weny i czekam nn <3 Ania

    OdpowiedzUsuń
  28. dawno mnie tu nie było ale już jestem. nadrobiłam zaległości.

    sytuacja jest napięta. co rozdział to napięcie się zwiększa. czekam na następny xoxo

    OdpowiedzUsuń
  29. czekam na nastepny <333 jejuu ale ciekawie sie zrobiło *.*

    OdpowiedzUsuń
  30. troche późno dodaje kometarz :/ ale przynajmniej dodaje :)
    rozdział jak zwykle świetny świetny świetny świetny świetny świetny świetny !Zawsze Ci wychodzi nawet jak niby nie masz weny!
    A jak mam pomyśleć że jutro ma być rozdział to ... o rany!Uwielbiam ten blog! a z chęcią wejdę na drugi, na pewno jest tak samo interesujący jak ten.

    OdpowiedzUsuń
  31. nie skomentowałam wcześniej bo jakoś tu nie wchodziłam przepraszam : / ale teraz jestem i mówie Z.A.J.E.B.I.S.T.Y R.O.Z.D.Z.I.A.Ł <3333333/anonim :*

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz jest dla mnie ogromną motywacją, więc byłoby mi miło gdybyś zostawił/a ślad po sobie. Na pewno go przeczytam. Obojętnie czy będzie pozytywny czy też nie. Będę brała pod uwagę każdą opinię.
Z góry dziękuję ♥

TOP 10 najczęściej komentujących!